sobota, 25 stycznia 2014

Mój pierwszy konwent - przebieg akcji

Zaczynając od początku, nie widziałam w życiu tylu ludzi w jednym miejscu. W dodatku tak ściśniętych
,trzeba by zrobić zdjęcie panoramiczne.
To akurat zdjęcie nie z tego konwentu, ale ludzi było mnóstwo i jeszcze więcej. Na szczęście jestem mała i ludzie się nie obrazili, kiedy wcisnęłam się na początek :3







Kiedy już weszłam do środka, dostałam kilka rzeczy:
-plakietkę, na której można wpisać swoje imię (takie, jakim chcecie, żeby się do was zwracano)
-plan zajęć
-książeczkę opisującą ten plan, w której można zbierać naklejki wygrane w konkursie
-ołówek
Najlepiej wcześniej sprawdzić taki plan na internecie, żeby wiedzieć mniej więcej, na co chcemy pójść. Lepiej dobrze rozplanować sobie czas i spać kiedy nie mamy nic do roboty, bo może się okazać, że zajęcia, o których marzycie, będą się odbywać np. o 4 nad ranem o:

Potem jak najszybciej szukamy miejsca do spania, żeby nie być zmuszonym do spania na schodach lub koło jakichś sal, gdzie ciągle chodzą ludzie (da się przeżyć, jeśli nie przeszkadza Wam, że inni na Was patrzą lub robią Wam zdjęcia, bo np. macie akurat otwartą buzię xd). Następnie jest już tylko zabawa. Oglądanie sklepików, zajęcia, atrakcje, poznawanie ludzi. Często spotyka się ludzi z karteczkami 'Free Hugs', co jest bardzo miłe :33 Kiedy w końcu się odważyłam przytulić taką osobę to się duuużo osób zebrało i było milusio i przyjaźnie. Pewnie jakbym podeszła do każdego na konwencie porozmawiać to też byliby mili. Podsumowując, konwent to fajna sprawa i jakbym mogła to zamieniłabym moje życie w jeden wielki konwent xd

środa, 8 stycznia 2014

Mój pierwszy konwent

Odkąd zaczęłam oglądać anime, odwiedziła mnie także potrzeba poznania osób, które lubią to samo, co ja. Dlatego chciałam pojechać na konwent i w końcu się udało! C: Bardzo się stresowałam, bo nie wiedziałam, jak będzie wyglądał całokształt. Podzielę ten temat na dwa posty, bo nie chcę pisać jednego długiego. Najpierw odpowiem na pytania, które zadawałam sobie przed konwentem, a w drugim poście opowiem jak było i co się działo.

Co zabrać ze sobą na konwent?
Bieliznę, kosmetyki (szampon, żel; przybory do makijażu, jeśli tego potrzebujecie), standardowo zupki chińskie, śpiwór, karimatę (poduszkę, jeśli chce wam się ją nosić), ciuchy na przebranie (chyba, że macie zamiar ciągle chodzić w waszym konwentowym stroju), piżamka, klapki, kubek lub miskę, łyżkę, pieniądze i coś, co jest wam potrzebne, ale nie radzę brać zbędnych rzeczy.

Co będę jeść?
Na terenie konwentu była kawiarenka, w której jadłam codziennie śniadanie i ewentualnie kolację. Powiem, że całkiem smacznie i tanio C: w czasie obiadu raczej się coś działo, więc w przerwach między zajęciami jadłam zupkę lub coś lekkiego.

Co z higieną?
Były normalnie prysznice, trochę była kolejka, ale dało się przeżyć. Gorsze było to, że prysznice były w innym miejscu i kawałek trzeba było przejść na świeżym powietrzu (tak ziiimno). Wiele dziewczyn myło włosy pod kranem o , o

Ile kosztuje cała impreza?
Za 3 dni zapłaciłam 40zł.

Jakich ludzi spotyka się na konwencie?
Wszyscy są przyjaźnie nastawieni, nikt nie popatrzy się na Ciebie krzywo, gdy do niego zagadasz, całą grupą są bardzo zabawni :33

Co można tam kupić?
WSZYSTKO XD Mangi, plakietki, poduszki, czapki, biżuterię, jedzenie z Azji, kocie uszka, maski, katany, kubki, breloczki, obrazy i wiele, wiele innych tematycznych rzeczy.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Post organizacyjny

Dawno nic nie dodawałam, dlatego chciałabym omówić sytuację mojego bloga. Nie będę dodawać postów zbyt często, bo biorąc pod uwagę to, że jestem w drugiej klasie LO, nie mam za dużo czasu na przyjemności, przez to, że większość muszę poświęcać na szkołę i obowiązki. Mam nadzieję, że mimo to, znajdą się osoby, które wesprą mnie w kierowaniu blogiem. Może w najbliższym czasie dodam w końcu przedawniony post świąteczny :3
American Horror Story Time!

niedziela, 20 października 2013

The Walking Dead


 Dzisiaj mój tato dał mi zagrać w The walking dead. Jak wiecie gra powstała na podstawie serialu. Myślałam, że będzie to nudne, bo trzeba tylko klikać i wybierać. Nasz wybór ma wpływ na dalsze losy naszej postaci. Szału nie ma, ale jest bardziej realistyczna niż Left4dead, bo nie mamy pełnego magazynku, ani broni na każdym kroku, ale nie ma też mnóstwa krwi, nawalanki tylko spokojne kopnięcia lub jakieś tam sporadyczne uderzenia. Bardziej kojarzy mi się z Simsami niż z zombie. Czasem nie wiadomo, co zrobić i trzeba chodzić w kółko w poszukiwaniu kółek (xd), na które możemy kliknąć. Nie mamy dokładnej instrukcji, co, jak i kiedy robić, ale są sugestie, które pomagają nam samemu do tego dojść.